Wyszukiwarka
Zaloguj się
My, rodzice, jesteśmy tylko ludźmi! Jörg Mangold
Cena regularna:
towar niedostępny
dodaj do przechowalni
Opis
My, rodzice, jesteśmy tylko ludźmi!
Samowspółczucie – między tygrysem szablozębnym a smartfonem. Książka o samopomocy, od neuronauki do życia rodzinnego
Niemiecki psychiatra i nauczyciel uważności Jörg Mangold, opierając się na swoim doświadczeniu zawodowym i osobistym, zwraca się do opiekunów i rodziców dzieci z apelem: zadbajcie o siebie!
Gdy otaczamy troską małego człowieka, często brakuje nam sił i motywacji, by zadbać o siebie.
A nie da się być dobrym opiekunem i opiekunką, nie dając wzorca tego, jak ważne jest dbanie o swój dobrostan psychiczny i fizyczny.
Jaki jest największy dar dla dziecka? Uważni rodzice, obecni tu i teraz, a nie wybiegający myślami ciągle w przeszłość, przyszłość czy inne miejsca.
My, rodzice, jesteśmy tylko ludźmi! to książka o lepszym zrozumieniu i porzuceniu pragnienia doskonałości
O większym zaufaniu do siebie i współczuciu wobec siebie i innych jako przewodniku. Życie, zwłaszcza w rodzinach z dziećmi, jest kolorowe i różnorodne, dramatyczne i intymne, radosne i smutne, ale z pewnością nie jest procesem optymalizacji.
Rzadko się podkreśla, że nasze ciała, mózgi i umysły są wynikiem procesu ewolucji trwającego od milionów lat. Większość trudności, jakich doświadczają współcześni rodzice, wydaje się wynikać z tego, że w pokoju dziecięcym często nadal reagujemy mózgiem dinozaura na wyimaginowanego tygrysa szablozębnego.
Czytanie tej książki i zagłębianie się w jej treść ma sens, jeśli choć trochę pomoże ci lepiej zrozumieć siebie i swój rodzicielski mózg, zaufać swojemu życzliwemu sercu, współczuciu wobec siebie, współczującej radości oraz zrównoważonemu spokojowi. A także traktować siebie jak dobrego przyjaciela – zarówno w dobrych, jak i złych chwilach!
Myślę, że jako rodzice i tak mamy już sporo na swoich barkach, a często obciążenie to tylko się zwiększa. Niektórzy narzekają na brak poczucia bezpieczeństwa i spadek umiejętności rodzicielskich w dzisiejszych czasach, inni zaś uważają, że rodziny nie spędzają już wystarczająco dużo czasu razem. Są też tacy, którzy utrzymują, że wszystko wiedzą najlepiej i zasiewają w innych lęk, ostrzegając przed najróżniejszymi możliwymi katastrofami; cieszyliby się bardzo, gdyby wprowadzono obowiązek posiadania licencji na zostanie rodzicem. Słyszy się najróżniejsze, często sprzeczne opinie ekspertów na temat rodzicielstwa, co prowadzi do wzrastającej presji, by być doskonałym, zamiast po prostu pozwolić ludziom wychowywać dzieci w sposób dla nich naturalny.
Ania Kierbedź napisała dla Nas swoją recenzję:
"To nie kolejny poradnik rodzicielstwa. To książka dla rodziców, którą powinien przeczytać każdy – nawet jak nie ma dzieci.
Czerpiąc z metody Samowspółczucia Kristin Neff, Pozytywnej Neuroplastyczności Ricka Hansona, Porozumienia bez Przemocy, a także wiedzy neurobiologicznej i wieloletniego doświadczenia jako rodzic i psychiatra dzieci i młodzieży, Mangold stworzył pozycję, dzięki której można się uśmiać, popłakać ze wzruszenia i… zmienić swoje życie.
Choć przeczytałam setki książek rozwojowych, kilka narzędzi właśnie z tej pozycji zostanie u mnie na stałe. Praktyka puszczania tego, na co nie mam wpływu, opiekowanie wilka gniewu, a przede wszystkim medytacja rezygnacji z obrazu idealnego życia… tfu, dziecka – to tylko trzy, moje ulubione dania z menu niemal 30 praktyk, po które można sięgnąć, by doświadczać więcej satysfakcji z codzienności, rodzicielskiej lub nie".